Strona główna Dom i biuro Poławiacz słodyczy

Poławiacz słodyczy

Żeby zdobyć słodkości będziesz musiał trochę potrenować ...

Wysyłka dziś *

* Jeśli zamówienie zostanie złożone do godz. 16:00

cena 100.00 zł

Towar chwilowo niedostępny

Opis produktu

Gdy widze słodyce to kwice.. :)


Nie znamy chyba osób które nie lubiłyby słodkości (jedni bardziej, drudzy mniej). Jak wiadomo ilu ludzi tyle gustów, a niektórzy jak mawiają ze słodkiego lubią najbardziej szynkę. Jednym wystarczy zwykły cukierek, dla innych esencją słowa słodkości mogą być mrówki zatopione w czekoladzie. Słodkości obecnie są ogólnie dostępne, w różnych rodzajach, gabarytach, kolorach i smakach. Dla każdego coś miłego, ale nie zawsze było tak fajnie.
Słodycze znane są od zarania dziejów. W każdym rodzaju klimatu i kulturze ludzie uwielbiali uprzyjemniać sobie chwile przygryzając coś słodkiego, chociaż oglądając filmy podróżnicze nie każdą z tych słodkości chciałoby się spróbować. Dawniej, kiedy nie znano jeszcze cukru, używano miodu do obtaczania w nim owoców, kwiatów lub ziaren.
Cukier znany dzisiaj wynaleziono okolo XI wieku i przypisywano mu wówczas właściwości lecznicze, a cena kilograma równała się kilku miesięcznym wypłatom przeciętnego robotnika... Cięzkie to były czasy dla łasuchów. Musieli oni czekać parę wieków, kiedy to cukier był na tyle rozpowszechniony, że rozwinął się masowy przemysł cukierniczy.
Na szczęście dla wszystkich małych i dużych łasuchów w naszych czasach słodycze nie należa już do luksusów i każdy może sobie pozwolić na chwilę zapomnienia przy czekoladce.

Zmieńmy jednak na chwilę temat.

Będąc dzieckiem każdy z nas pamięta wielkie maszyny do poławiania maskotek. Ile to czasami pieniędzy się natraciło, żeby zaimponować płci pięknej, jakim to ja nie jestem kozakiem i taka maszyna nie ma ze mną szans. Łapka łapała maskotkę, lecz ta zazwyczaj zanim dotarła do wylotu zdążyła po drodze wypaść z uchwytu, któremu daleko do tego by go nazwać żelaznym.
Mimo że łapka była denerwująca to ile radości sprawiał udany połów. Nieważne było wówczas to, że tą samą maskotkę kupilibyśmy dużo taniej w pierwszym lepszym sklepie z zabawkami... Ważna była po prostu wygrana..

A co byłoby, gdyby połączyć słodycze oraz maszynę do łowienia maskotek ?... Powstałby oczywiście mysterdżojowy Poławiacz słodyczy


Kiedy tylko dojechała do nas dostawa nie mogliśmy się wprost oprzeć magii tego urządzenia. Magiczne światło zdawało się bić od kuriera, a z komputera zabrzmiały fanfary. Z zapartym tchem wydobyliśmy urządzenie ciesząc się jak małe dzieci. Wystarczyło załadować pakę cuksów, włożyć baterię i walczyć o palmę pierwszeństwa w używaniu "łapy".
Wydobywanie słodyczy nie jest jednak rzeczą prostą. Tak samo jak wrzucało się monety żeby wydobyć pluszowego królika, tak samo do naszej "łapy" trzeba wrzucić monetę, ale bez obaw. Nie wydamy na cukiery ani złotówki, bo do korzystania z machiny używamy monet dołączonych do zestawu.
Dla pań które obawiają się o swoja figurę (bo korzystanie z poławiacza słodyczy uzależnia) mamy dobrą informację. Wyciąganie słodkości nie jest prostą rzeczą i naprawdę dużo kalorii trzeba spalić, aby cokolwiek nowego złowić.

Jak wiadomo nie od dziś, słodycze, a w szczególności czekolada, wyzwalają w mózgu endorfiny dające poczucie błogości, spokoju, szczęścia. Dlatego naszą maszynkę można nazwać ze spokojem maszynką szczęścia.

Poławiacz słodyczy to gadżet, który ucieszy każdego, bez wzgledu na wiek i płeć

Polecamy na prezent.

OPIS:

Poławiacz słodyczy

Wymiary: 27X20X35cm

żetony dołączone są do zestaw

Zasilany przez trzy baterie D/LR20 ( nie znajdują się w zestawie)

 

Opinie

Ten produkt czeka na Twoją opinię.
dodaj opinię zobacz więcej
Opinia *
Autor *
Ocena
* - pola wymagane
dodaj opinię